Gdzie Jeść

Najgorsze wspomnienie z restauracji

Agnieszka często była zmuszona do stołowania się w restauracjach. Jej praca wymagała od niej stałej dyspozycyjności i podróżowania po różnych miastach. Dlatego żeby zjeść coś ciepłego musiała odwiedzać restauracje. Pewnego listopadowego dnia po wyjątkowo długiej i męczącej negocjacji z klientem postanowiła zjeść obiad w restauracji o krzykliwej nazwie "Wenecja". Lokal wydawał się całkiem miły i przytulny. Było czysto i schludnie. Obsługa też była uśmiechnięta i życzliwie nastawiona do klienta. Usiadła przy stoliku przy oknie i zaczęła przeglądać kartę dań. Wybrała zupę buraczkową, której dawno nie jadła. Po kilku minutach oczekiwania kelnerka przyniosła zamówione przez Agnieszkę danie. I w tym właśnie momencie zdarzyło się coś strasznego! Kelnerka tak niefortunnie położyła talerz z zupą, że cała jej zawartość wylała się na kredowobiałe spodnie Agnieszki! Można sobie tylko wyobrazić jak obie panie były przerażone. Agnieszka nie dość że była cała w zupie to jeszcze dość mocno się oparzyła bo zupa była gorąca. W efekcie doszło do wielkiej awantury. To był straszny dla Agnieszki dzień.


Zobacz też

Restauracja pod gołym niebem

Latem przyjemnie jest jeść na otwartym powietrzu. Jedzenie znacznie lepiej smakuje i ma się zdecydowanie lepszy apetyt. Zwłaszcza gdy jest piękna i słoneczna pogoda doskonale jest się relaksować jedząc na dworze. Zwłaszcza latem i we wszystkich ośrodkach wczasowych takie restauracje cieszą się sporym zainteresowaniem i...